"Zakazany układ" K. N. Haner

"Zakazany układ" K. N. Haner

Nowa seria Królowej dramatów!

Nicole żyje w toksycznym i destrukcyjnym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny zostaje przez niego pobita, postanawia popełnić samobójstwo. Ucieka z domu i dociera nad urwisko, żeby skoczyć prosto do oceanu.

W tym samym momencie, w którym dziewczyna zamierza odebrać sobie życie, miejscowi gangsterzy wykonują brutalną egzekucję, której Nicole staje się przypadkowym świadkiem. Zamiast umrzeć, trafia prosto do domu mafiosa — Marcusa Accardo. Mężczyźnie imponuje to, że Nicole nad życie pragnie śmierci. Świat mafii nie jest jednak prosty, a pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego piekła nie zwiastuje niczego dobrego.

Początkowa nienawiść i strach między Marcusem a Nicole przeradzają się w fascynację oraz namiętność. Marcus zaczyna współczuć Nicole, gdy się dowiaduje, co ją spotkało. Oboje zgadzają się na układ, który ma na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa — Aleksandra Modano. Brutalne zasady gangsterskiego świata są jednak niewzruszone, dlatego gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, wszystko się komplikuje. Niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii, której ceną jest ludzkie życie.

Mafia. Miłość. Zemsta. Zakazany układ.


„Koszmary są odzwierciedleniem naszej zranionej duszy, pokaleczonego serca.”


Moje pierwsze spotkanie z twórczością Kasi Haner. Czy udane? Chyba nie do końca. 

Zacznę może od wad. Niestandardowo. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to wulgaryzmy. Są niemal w każdym zdaniu. Nie występują w ilości sztuk jednej, ale w zdaniu jest ich kilka. Jestem w stanie wiele zrozumieć. Mafia rządzi się swoimi prawami, ale ludzie. Stos wulgaryzmów niczemu nie służy. Skoro mafiozi XXI są najbogatszymi ludzi mi na ziemi (opieram się na książce) oraz obracają się w wysokich sferach to chyba powinni umieć się zachować. Nie jestem osobą, która nie przeklina. Bo zdarzy mi się, często, głównie myślach, ale to było nieco męczące. 

Brutalny seks i poniżanie. Troszkę za bardzo wulgarnie jak dla mnie. Czułam się nieco zniesmaczona. 


„Mam dziwne wrażenie, że on jest moim wybawieniem, a jednocześnie moją zgubą.”

Główni bohaterowie, czyli Marcus i Nicole. Zacznijmy od głównej bohaterki. Dziewczyna po ciężkich przeżyciach. Po śmierci rodziców wychowywał ją mężczyzna, który najpierw rozkochał w sobie dziewczynę, a potem zaczął ją wykorzystywać. Nicole ma zaburzone własne poczucie wartości, przez co pcha się w ręce każdego mężczyzny, który próbuje jej okazać trochę ciepła. Dla mnie troszkę zalatuje to syndromem sztokholmskim. 
Marcus, nieco płytki. Chociaż po bliższym spotkaniu dla mnie ten bohater zyskuje w oczach. Zatwardziały mafijny gangster zaczyna odczuwać emocje, o których sam nie wiedział. 

Dodatkowo pojawia się kilku mężczyzn, którzy nagle bardzo chcą zabić Nicole, ale jednocześnie bardzo jej pragną. Dziewczyna jest rozchwytywana jak żadna inna. Wszystko było by w porządku, grzyby nie to, że ona niemal lgnie do każdego. 
Pomysł na historię dobry, tylko szkoda, że książka była jakby pisana na szybko. Nie porwała mnie, choć od połowy książki akcja się zmienia i nieco wyciszają się powyższe wady. 

Jeżeli ktoś lubi mafijne, mocne książki to ta jest dla Was. 

Kinga

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Editio Red


"Sami sobie nigdy" Anna M. Brengos

"Sami sobie nigdy" Anna M. Brengos

„Gdzie słyszysz śpiew, tam wejdź, tam dobre serce mają. Źli ludzie, wierzaj mi, ci nigdy nie śpiewają...”


Co wiesz o swoich sąsiadach, oprócz tego, że palą papierosy na balkonie, w niedzielę jedzą kotlety, a ci z góry przelewają kwiaty? O anonimowości w blokowiskach, samotności w kłopotach i poszukiwaniu bliskości, o chorobie i uzależnieniach… Jednym słowem o problemach, które każdego z nas spotykają, ale nie zawsze dostrzegamy je u tych za ścianą. Komuś, gdzieś dzieje się krzywda, ale nie wyrządzamy jej SAMI SOBIE... NIGDY.

Jakiś czas temu, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Lucky, miałam przyjemność przeczytać niniejszą książkę. Zazwyczaj nie czytuję streszczeń na okładkach. W tym przypadku postanowiłam zrobić wyjątek. Opis nadzwyczaj tajemniczy i zdecydowanie dający do myślenia. 

Bardzo nietypowa książka. Ja osobiście spotkałam się z taką pierwszy raz. Narratorami są trzy bezimienne osoby, jednak każda z nich jest bardzo ważna i każda wnosi nowe spojrzenie na swoją sytuację. On – mężczyzna, koło 30 lat, prawnik, rozwodnik, ojciec pięcioletniej dziewczynki, dotknięty brakiem stałego kontaktu z dzieckiem, izolowany, naiwny i w całej tej przykrej sytuacji nie widzący najważniejszego. Ona – sąsiadka prawnika, dziewczyna przed 30, samotna, nie mogąca liczyć na swoją rodzinę, przyjaciół w sytuacji zagrażającej życiu. Wraca do domu po pobycie w szpitalu po ciężkich problemach zdrowotnych ze sercem. Ono – córka prawnika. Dziecko, które stara się zrozumieć na swój sposób, co się wokół niego dzieje. Dlaczego tata nie mieszka z mama, a „wujek" jej nie lubi. Dziecko, które kocha swoją matkę, nawet gdy ta nie potrafi się nią zająć. 

„Trzeba wiedzieć, o co się modlić. Widzisz, Pan Bóg zawsze słucha, tylko czasami działa po swojemu i w swoim czasie.”

Te trzy osoby naprzemiennie relacjonują wydarzenia, które rozgrywają się w danej chwili, ale też nawiązują do swoich sytuacji z przeszłości, by nakreślić nam obraz dlaczego i jak znaleźli się w tym momencie w takiej a nie innej sytuacji. Mamy ojca, można by powiedzieć wykształconego, który sam stał się ofiarą swojego zawodu, walczącego z systemem państwa. Sąsiadkę, która nie wiedząc czemu została sama, bez jakiejkolwiek pomocy oraz dziecko, które chce by było jak dawniej. 

Książka jest tak naładowana emocjami, że nie sposób jest czytać ją spokojnie. To zdecydowanie nie jest książka na jeden wieczór, pod kocykiem z ciepłą herbatą obok. Nie uważam, żebym mogła napisać czy książka mi się podobała, bo nie można o niej napisać „podobała mi się/nie podobała mi się”. Jedyne czego możemy być pewnym to, że nie przyjdziemy obok tej książki obojętnie. Nie da się. 


„Każdy powinien choć chwilę poświęcić na poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, co takiego w życiu zrobił, żeby okazano mu szacunek po śmierci.”


Anna M. Brengos pokazuje nam to czego zazwyczaj nie chcemy widzieć i wiedzieć. To jest szary obraz naszego społeczeństwa pokazany zdecydowanie z tej gorszej strony. Autorka bardzo płynnie połączyła powieść obyczajową z dramatem społecznym. W książce pojawiają się trudne tematy o których nie chcemy rozmawiać: ból, samotność, uzależnienie, przemoc fizyczna i psychiczna. 

Bardzo przejmująca powieść. Pokazuje nam też jak bardzo my, ludzie, pogubiliśmy się w życiu. Jak bardzo staliśmy się nieczuli. Występuje tu trójka nieznajomych, których z pozoru nic nie łączy i nie mają ze sobą nic wspólnego. Nieoczekiwana pomoc może bardzo wiele zmienić w naszym życiu. 

Z kolei zakończenie dla mnie wbija w fotel, a na dodatek autorka zastosowała zakończenie otwarte, co u mnie powoduje ogromne emocje. Tym bardziej tu. Troszkę prywaty na sam koniec. Noe bądźmy obojętni na czyjąś krzywdę. Jeżeli widzimy, słyszymy lub wiemy, że komuś dzieje się krzywda – reagujmy. Wystarczy nawet jeden telefon, ale to może być TEN telefon. 

Kinga

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Lucky



"Arsen" Mia Asher

"Arsen" Mia Asher

Wystarczyło jedno spojrzenie… Jestem oszustką. Jestem kłamczuchą. Moje życie to jeden wielki bałagan. Kocham mężczyznę. Nie, kocham dwóch mężczyzn… Tak sądzę. Jeden z nich odwzajemnia to uczucie. Drugi sprawia, że płonę. Jeden jest moją opoką. Drugi – kryptonitem. Jestem załamana, zagubiona i zniesmaczona samą sobą. Ale nie potrafię się powstrzymać. Oto moja historia. Opowieść o mojej nieszczęśliwej miłości.


„Miłość jest nieskończona.
Nie ma początku ani końca.
Nie ma punktu wyjścia, nie ma mety.
Miłość po prostu jest.
Miłość się rodzi, rośnie, dojrzewa, a czasem umiera.
Ale wspomnienia pozostają z tobą do ostatnich godzin, w których oddychasz.
Można się zakochać, można się odkochać.
Ale pokochasz ponownie.
Zawsze.”


Nie dosyć, że nie mam weny by napisać tą recenzję, to najzwyczajniej w świecie mi się nie chce. W tym roku nie miałam jeszcze okazji i „przyjemności” przeczytać tak płytkiej, błahej i denerwującej książki.
Główną bohaterką jest Cathy, która pracuje w korporacji, ma męża prawnika Bena. Męża wręcz idealnego. Każda z nas o takim marzy. Troskliwy, kochający, wspierający, na pozycji, dobrze zarabiający. Czego chcieć więcej?

Narratorem głównie jest Cathy. Poznajemy historię z jej perspektywy. Kilka rozdziałów należy do Bena i tytułowego Arsena. Rozdziały opisują teraźniejsze wydarzenia, jednak kilka razy możemy cofnąć się do przeszłości, do początków związki Bena i Cathy.

„Każde działanie ma konsekwencje. Nie ma znaczenia, jak bardzo chcesz uciec, czy się ukryć. Prędzej czy później to Cię dopada. Nazwij to karmą, jeśli musisz, ale wiedz, że karma jest suką.”

Sama jestem kobietą i matką. Mam dwóch wspaniałych synów, więc jestem w stanie trochę zrozumieć naszą bohaterkę. Rozumiem jej pragnienia posiadania dziecka. Nie pojmuję jednak jej zachowania, które następują po każdej przykrej sytuacji, która ją spotyka. Zamiast porozmawiać z mężem  ona się coraz bardziej zamyka i ucieka.

Nie spotkałam jeszcze tak płytkiej, denerwującej i pustej bohaterki. Kobieta, koło trzydziestu lat, zamężna, z dobrą pracą, z dobrem statusem społecznym. I nagle w tym ułożonym życiu pojawia się On. Beznadziejnie bogaty i przystojny, któremu żadna nie odmówiła, a on z kolei żadnej nie przepuścił.

Książka obfituje w przekleństwa i mnóstwo scen wulgarnego seksu. Lubię erotyki, ale ten jest nie do wytrzymania. Sama się zastanawiam jak ja to doczytałam do końca. Jestem zawiedziona i rozgoryczona tą książką. Nie polecam jej Wam. Jestem po niej zniesmaczona.  Choć zakończenie jest wielce zaskakujące. Autorka wykorzystała zakończenie otwarte, więc mam dziwne przeczucie, że to jeszcze nie koniec tej historii.

Kinga

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Szósty Zmysł



"We dwoje" Nicholas Sparks

"We dwoje" Nicholas Sparks

„...mądrość to coś więcej niż bycie inteligentnym, ponieważ obejmuje zrozumienie, empatię, doświadczenie, wewnętrzny spokój i intuicję.”

32-letni Russell Green ma wszystko: wspaniałą żonę, uroczą 6-letnią córkę, prestiżową posadę dyrektora reklamy w dużej firmie oraz wygodny dom w Charlotte. Jego życie przypomina piękny sen, a szczęście skupia się wokół jego miłości, Vivian. Ale na lśniącej powierzchni idealnej bańki mydlanej zaczynają pojawiać się rysy… Ku rozpaczy i zaskoczeniu Russa, jego życie niespodziewanie wywraca się do góry nogami. W ciągu kilku miesięcy traci żonę i pracę. Musi zająć się córką i zaadaptować się do nowej rzeczywistości. Przyjdzie mu zmierzyć się z nieznanym, pokonać własne słabości, sięgnąć po umiejętności, z których nigdy nie korzystał. Czeka go wielki emocjonalny test, ale też… niespodziewana nagroda.

Kiedy myślisz, że wiesz już wszystko o miłości, bo przeczytałaś/eś wszystkie książki Sparksa,  nie pozostaje mi nic innego jak stwierdzić, że jesteś w błędzie. Nie sądziłam, że mogę dostać książkę przepełnioną tyloma emocjami. Choć nie ukrywam, że wciągnęła mnie od samego początku. Pierwsze dwieście stron było nie tyle ciężkie, co mocno mi się dłużyło. Mam jednak świadomość, że wszystko to było potrzebne, by zrozumieć ogół sytuacji i od czego to się zaczęło. 

Historia jest opowiadana z punktu widzenia Russa. W niektórych momentach jest on tak bardzo irytujący, że nie wyobrażam sobie być z takim mężczyzną. Zastanawiałam się czy jest na tyle głupi, że faktycznie nie widzi co się dzieje, czy nie chce tego widzieć. I ta ciągła uległość względem żony. Byle tylko u uniknąć kłótni. Choć Vivian bardzo sprytnie potrafiła grać na emocjach i umiała to maksymalnie wykorzystać.


„W przyjaźni nie chodzi o to, jak długo kogoś znasz, ale o to, by ktoś, kto pojawia się w twoim życiu, powiedział: Jestem tu dla ciebie, a później to udowodnił.”

Russ, mężczyzna z krwi i kości, nagle musi stać się pełnoetatowym ojcem zamiast pracownikiem korporacji. Od tego momentu jego życie zaczyna się zmieniać. Pojawiają się wzloty i upadki. Opieka nad London bardzo go pochłania, pojawiają się starzy przyjaciele, rodzina jest przy nim. Duże oparcie ma w swojej siostrze Marge i jej dziewczynie Liz. Bardzo polubiłam Marge, 40latkę, która chyba urodziła się ze swoją mądrością życiową., naturalnym sarkazmem. Bardzo trafnie potrafi ocenić sytuację i wskazać dobrą drogę i udzielić pomocnej rady. 

Tym razem autor ukazuje nam przepiękną miłość rodzica do dzieci, w tym przypadku ojca do córki. Wspaniała ewolucja ich uczucia, zrozumienie Russela, że on także jest ważny w życiu swojego pięcioletniego dziecka i jest jej potrzebny. Mimo początkowych problemów bardzo szybko odnajduje się w nowej sytuacji. 

Książka ukazuje relacje rodzinne. Pokazuje, że w związku możemy być równocześnie partnerem, mężem/żoną, przyjacielem, ale też i wrogiem. Pierwsza myśl to romans, niestety, albo i stety nic bardziej mylnego. Tak jak w życiu nie możemy być niczego pewni, tak i autor postanowił zrobić zwrot akcji. Nie ukrywam, że zmiana ta wywołana u mnie szok i przerażenie. Razem z bohaterami przeżywałam złość, ból, niedowierzanie, szok, smutek, żal, przygnębienie. Cały wachlarz emocji, który towarzyszy nam w życiu codziennym. 



„Oto czego jeszcze się nauczyłem. Wiek nie gwarantuje mądrości, tak jak nie gwarantuje inteligencji. Wiem, że nie jest to popularne przekonanie - czyż nie uważamy starszych ludzi za mądrych, po części dlatego, że mają siwe włosy i zmarszczki? Ostatnio jednak doszedłem do wniosku, że niektórzy rodzą się z naturalną skłonnością do bycia mądrymi, a inni nie. Są też tacy, u których mądrość objawia się już w młodym wieku.”


Książka jest godna polecania, mimo że pierwsza część jest zbyt opisowa i czytamy głównie refleksje Russela, który jest narratorem całej książki. Końcówka i dalsze losy bohatera zrekompensowały mi całą resztę. Nie liczcie na jedno popołudnie, bo książka liczy sobie ponad pięćset stron, więc zdecydowanie lektura przeznaczona na kilka dni. 

Kinga

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Albatros



"Duma i uprzedzenie" Jane Austen

"Duma i uprzedzenie" Jane Austen



„Duma (…) jest, jak mi się wydaje, grzechem, dosyć powszechnym. Wszystko co dotychczas przeczytałam, upewnia mnie w głębokim przekonaniu, że w istocie jest to wielka wada, bardzo pospolita, że natura ludzka specjalnie jest na nią podatna, że niewielu z nas nie żywi w sercu uczucia zadowolenia z samego siebie, ze względu na taką czy inną, prawdziwą czy wyimaginowaną zaletę. Próżność i duma to rzeczy całkiem różne, choć słowa te często używane jednoznacznie. Można być dumnym nie będąc próżnym. Duma związana jest z tym, co sami o sobie myślimy, próżność zaś tym, co chcielibyśmy, żeby inni o nas myśleli.”

Na początku XIX wieku niezbyt zamożny ojciec pięciu córek nader często musiał zadawać sobie pytanie: kiedyż to w sąsiedztwie pojawi się jakiś odpowiedni kawaler? A kiedy już się pojawił, następowały dalsze perypetie, które Jane Austen z upodobaniem opisywała.

Duma i uprzedzenie uważana jest za arcydzieło w dorobku tej angielskiej pisarki, głównie dzięki zabawnym, zgoła dickensowskim opisom postaci głupich i niesympatycznych.

Znajdujemy tu także melancholijną refleksję nad władzą pieniądza i znaczeniem pozycji społecznej, decydujących o życiu młodej panny; a przede wszystkim znakomity, powściągliwy styl, doskonale oddający harmonię opisywanego świata...


„Świat cierpi na brak mężczyzn, szczególnie tych, którzy są cokolwiek warci.”

Bardzo długo zajęło mi przeczytanie tej książki. Nie tylko to, że została wydana w XIC wieku, a ja się urodziłam ponad dwa stulecia później, ale też zabrało mi tydzień na przeczytanie jej, zanalizowanie, przemyślenie. Ktoś powie długi, ktoś inny krótko. Tyle czasu potrzebowałam. Chciałam się też dowiedzieć o co większości kobiet chodzi, gdy wspominają i wzdychają do Pana Darcy.

Tak więc przeczytałam i ja. Zgodnie z moimi odczuciami, niestety, nadal nie pojmuję do końca jej fenomenu.

Nie ukrywajmy. Książka nie została napisana łatwym językiem. Trzeba się dobrze wczytać. Dla mnie to nie jest powieść na jeden wieczór, dla przyjemności. W sumie jest to książka z przesłaniem. Jest to wyczuwalne między wierszami.

„Im więcej poznaję świat, tym mniej mi się podoba, a każdy dzień utwierdza mnie w przekonaniu o ludzkiej niestałości i o tym, jak mało można ufać pozorom cnoty czy rozumu.”

Przedstawiony tu został realny obraz mieszkańców XIX wiecznej Anglii. Możemy z dużym prawdopodobieństwem tak przypuszczać. Tym bardziej, że Jane Austen naśmiewa się z dość oczywistych przywar. Dumy, co bogatszych Panów, uprzedzeń biedniejszych mieszkańców. Choć gdyby spojrzeć na to drzewnym okiem, książka bardzo realnie oddaje współczesne czasy. Niemal każdy z nas ma w swoim otoczeniu taką Elizabeth, Darcy'ego, Lady Katarzynę, Panią i Pana Bennet. Każdy bohater ma zapewne swojego odpowiednika w naszym najbliższym otoczeniu.

Bohaterowie są dobrze wykreowani. Jednych polubiłam od samego początku, innym zdecydowanie brakowało wszystkiego. Najbardziej polubiłam Elżbietę, która była chyba najbardziej mądra i miała najbardziej cięty język ze wszystkich. Świetnie wykreowana postać. Pan Bennet też był roztropnym człowiekiem. Nadal się zastanawiam jak tyle lat wytrzymał ze swoją żoną.

Ta recenzja sprawiła mi wiele trudności. Przez dwa dni zastanawiałam się co mam Wam napisać i gdzie jest ten fenomen. Ja nadal go nie znalazłam. Może oświeci mnie później. Jeżeli tak się stanie bądźcie pewni, że dam Wam o tym znać.

Książka nie jest złą lekturą. Ciężko ją określić, bo romans to nie jest. Trochę obyczajowa z  elementami historycznymi. Jak już wspomniałam język nie jest łatwy. Nie raz zdarzyło mi się czytać zdania kilka razy. Klasyk, czy nie polecam Wam. Można się nawet pośmiać. Nie ukrywam też, że zaraz po lekturze oglądnęłam film z Keirą Knightly oraz Matthew Mcfadyen'em z 2005 roku. Film mi się podobał. Podsumowując książka mi się podobała.

Kinga

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka




"Jesienna miłość" Nicholas Sparks

"Jesienna miłość" Nicholas Sparks


„Na jej twarzy igrał lekki uśmiech.
- Chętnie z tobą pójdę – oświadczyła – ale pod jednym warunkiem...
Zacisnąłem zęby, mając nadzieję, że to nie będzie coś zbyt strasznego.
- Tak?
- Musisz obiecać, że się we mnie nie zakochasz.
Zrozumiałem, że żartuje, bo się roześmiała, nie mogłem jednak powstrzymać westchnienia ulgi. Czasami Jamie miała zaskakujące poczucie humoru.
Uśmiechnąłem się i dałem jej słowo.”


Rok 1958. Landon Carter rozpoczyna naukę w ostatniej klasie szkoły średniej w Beaufort. Wraz z nim do liceum uczęszcza dziewczyna inna niż wszystkie, Jamie Sullivan, która nie rozstaje się z Biblią, z nikim się nie przyjaźni, a cały czas poświęca opiece nad owdowiałym ojcem.

Czy pewny siebie nastolatek pokocha niepozorną Jamie? Bal licealny i świąteczne przedstawienie odmieni ich życie na zawsze. Ale los szykuje Londonowi okrutną niespodziankę...

Nie zaskoczę was pewnie, gdy Wam powiem, że to kolejna książka Sparksa, gdzie najpierw widziałam film, a dopiero potem przeczytałam książkę. Film powstał pod innym tytułem – „Szkoła uczuć”, i o ile dobrze pamiętam na potrzeby filmu została stworzona piosenka.


"Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, wszystko przetrzyma."

Na samym początku nic nie wskazuje na to, by para zwykłych nastolatków mogła się do siebie zbliżyć. Ona, córka pastora chodząca z Biblią, on syn kongresmana, spotykający się z kolegami na cmentarzu. Niespodziewany splot różnych wydarzeń powoduje, że nagle są na siebie skazani. 

W książce pojawia się wątek choroby, nieuleczalnej. Także moim stałym zwyczajem, musiałam dowiedzieć się o niej nieco więcej aniżeli sama nazwa wymieniona w  książce. Akcja powieści została osadzona w latach 50., więc nic dziwnego. Obecnie mamy przeszczepy i odpowiednie środki medyczne, ale za bardzo odchodzę od wątku. 

„Nasza miłość jak wiatr - nie możesz jej ujrzeć, lecz możesz ją poczuć.”

Książka pokazuje nam siłę prawdziwej, szczerej miłości, przyjaźni, walki z uprzedzeniami, z przeciwnościami losu. Sparks bardzo lubi grać swoim czytelnikom na uczuciach. W tej książce nie jest inaczej. Ostatnie kilka rozdziałów przepłakałam. Ukazana jest tu heroiczna walka o życie i jak bardzo życie potrafi być niesprawiedliwe. 

Powieść jest krótka, więc jeżeli zaszyć się  w odpowiednim miejscu to wystarczy nam jedno popołudnie. Dzięki łatwemu i barwnemu językowi autora książkę czyta się szybko i przyjemnie, ale uprzedzam was chusteczki będą Wam potrzebne. 

Kinga

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Albatros



Nowości na listopad

Nowości na listopad

Przedstawiamy Wam kilka najdawniejszych premier na listopad. Wśród nich jest kilka perełek, które znalazły się na liście "must have". A na co wy czekacie? :)



"Iskra światła" Jodi Picoult
Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Zapowiedź 13.11.2018

W ten ciepły, jesienny poranek nic nie zapowiadało tragedii. W klinice dla kobiet, oferującej pomoc wszystkim potrzebującym, praca wre jak każdego innego dnia. Gdy do środka wpada zdesperowany mężczyzna, otwiera ogień i bierze zakładników, dochodzi do tragedii.

Na miejsce przybywa Hugh McElroy, policyjny negocjator. Zabezpiecza teren i przygotowuje się do rozmowy ze sprawcą. Wystarczy jednak krótki esemes, by ziemia usunęła mu się spod nóg. Wśród zakładników jest Wren, jego piętnastoletnia córka, która przyjechała tu bez jego wiedzy i w sobie tylko znanym celu.

Na szczęście Wren w tej trudnej sytuacji otaczają wspaniali ludzie. Pielęgniarka, która mimo paraliżującego strachu ratuje życie ciężko rannej kobiecie. Lekarz, który wykonuje swoją pracę w imię wiary. Młoda kobieta, która przyjechała usunąć ciążę. A nawet obrończyni życia udająca pacjentkę, która podstępem weszła do ośrodka. Im wszystkim zagraża niezrównoważony osobnik, który mści się za swoje krzywdy.

Odważna, wciągająca powieść, w której akcja toczy się niejako "do tyłu" – autorka stopniowo odsłania przed czytelnikami powody oraz pobudki, które owego feralnego dnia sprowadziły bohaterów w to samo miejsce.

Jodi Picoult, jedna z najbardziej nieustraszonych pisarek naszych czasów, jak zwykle nie stroni od trudnych tematów i stawia niewygodne pytania. Jak pogodzić prawa matki z prawami jej nienarodzonego dziecka? Co znaczy być dobrym rodzicem? Czy ten, kto rzuca kamień, zawsze jest bez winy? "Iskra światła" nikogo nie pozostawi obojętnym.

"Sponsor" K. N. Haner
Wydawnictwo EditioRed

Zapowiedź 14.11.2018


Królowa Dramatów kolejny raz zaskakuje! Romans inny niż wszystkie!
Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny. Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami.
Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta.
Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic, i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości.

"Ogień i krew" George R. R. Martin
Wydawnictwo Zysk i S-ka

Zapowiedź 20.11.2018


300 lat przed wydarzeniami opisanymi w "Grze o tron". Kiedy Westeros rządziły smoki... Opowieść o ekscytujących dziejach dynastii Targaryenów...
Wiele stuleci przed wydarzeniami opisywanymi w pierwszym tomie cyklu, "Grze o tron", Targaryenowie – jedyna rodzina smoczych lordów, która przeżyła zagładę Valyrii – zamieszkali na Smoczej Skale, nad którą panowali przez z górą dwa stulecia, nim postanowili podbić całe Westeros. "Ogień i krew" zaczyna się opowieścią o legendarnym Aegonie Zdobywcy, który stworzył Żelazny Tron, a następnie opisuje dzieje kolejnych pokoleń Targaryenów walczących o utrzymanie tego słynnego krzesła, aż po wojnę domową, która omal nie zniszczyła ich dynastii.
Co naprawdę wydarzyło się podczas Tańca Smoków? Dlaczego tak niebezpiecznie było odwiedzać Valyrię po Zagładzie? Jak wyglądało życie w Westeros w czasach, gdy nad niebem panowały smoki? Jakie były najstraszliwsze zbrodnie Maegora Okrutnego? Dlaczego Aegonowi Zdobywcy nie udało się podbić Dorne? To tylko niektóre z pasjonujących pytań, na które odpowiada ta szczegółowa kronika spisana przez uczonego arcymaestera z Cytadeli. Książka zawiera także kilkadziesiąt nowych czarnobiałych ilustracji autorstwa Douga Whetleya.

"Ogień i krew" będzie dla świata Westeros tym, czym jest "Silmarillion" dla Śródziemia.

"Branna. Bracia Slater" L. A. Casey
Wydawnictwo Kobiece

Zapowiedź 09.11.2018

Kontynuacja czwartego tomu bestsellerowej serii o braciach Slater!

Po ciężkich przeżyciach Branna i Ryder pragną spokoju. Jednak oboje mają zupełnie inną wizję tego, jak będzie wyglądało wspólne rodzinne życie. Ryder marzy o tym, aby mieć dużo dzieci, co nie przekonuje nowej pani Slater. Branna cieszy się z tego, że ma wokół siebie kochające osoby i czuje się bezpieczna. Woli nie wybiegać za bardzo w przyszłość i skupić się na miesiącu miodowym, który ich czeka. Jednak niewinny wyjazd na łono natury zamieni się w koszmar, kiedy niebezpieczeństwo przyjdzie z najmniej oczekiwanej strony. Czy Ryder i Branna po raz kolejny wyjdą z tego obronną ręką?

Branna ceni nad życie Rydera. Branna chroni to, co ceni najbardzie

"Ryder. Bracia Slater" L. A. Casey
Wydawnictwo Kobiece
,
Zapowiedź 19.11.2018

Czwarty tom serii z braćmi Slater autorstwa jednej z najsłynniejszych autorek New Adult na świecie.
Branna jest załamana tym, że jej związek z ukochanym mężczyzną okazał się pomyłką. Chociaż kocha Rydera ponad życie, to nie może w żaden sposób do niego dotrzeć. Nie pomagają kłótnie, płacz ani niekończące się ciche dni. Ryder Slater jest wściekły. Nie dość, że od wielu miesięcy okłamuje najważniejszą kobietę w życiu, to jeszcze ukrywa coś, co naraża wszystkich na śmiertelne niebezpieczeństwo. Nie może jednak nic powiedzieć i zrobić. Kiedy ich związek znajdzie się nad krawędzią, Ryder zmierzy się z mrocznymi siłami. Jedno jest pewne, że mężczyzna zrobi wszystko, aby uratować miłość i rodzinę.
Ryder chciał mieć Brannę od pierwszej chwili. Ryder zdobywa to, co chce mieć.

"Pogięta szpada
Dziedzictwo rodu Poldarków", tom 11 

Winston Graham
Wydawnictwo Czarna Owca

Zapowiedź 15.11.2018
Dziedzictwo Rodu Poldarkow. Część XI, Kornwalia, 1815

Pewnego dnia Demelza widzi jeźdźca zdążającego w dół doliny i przeczuwa, że to zły znak. Wkrótce coś zakłóci szczęśliwe życie rodzinne, które z takim trudem osiągnęła. Ross nie ma wyboru - musi stawić się na wezwanie, a następnie wraz z całą rodziną wyjechać do Paryża, by stamtąd raportować o nastrojach panujących w armii francuskiej. Pobyt w Paryżu zaczyna się od porywającej serii balów i przyjęć. Jednak powrót Napoleona przyniesie Poldarkom głównie rozstania, niepewność i lęk. Demelzę stale prześladuje mroczna tajemnica, którą nie może podzielić się nawet z Rossem.



"Skończona gra" CD Reiss
Wydawnictwo Kobiece

Zapowiedź 30.11.2018


Finałowy tom uwodzicielskiej serii, która łamie wszelkie schematy w miłości.
 
Diana myślała, że zdoła oddzielić uczucia od zasad małżeńskiej gry, które narzucił jej mąż. Teraz już wie, że są rzeczy, których nie można przewidzieć. Nie mogła przypuszczać, że odkryje w sobie zupełnie nową naturę, która nie spodoba się Adamowi. Mężczyzna nie potrafi pogodzić się ze zmianą, jaka zaszła w Dianie. Obydwoje będą walczyć. Diana spróbuje odzyskać męża, który otworzył przed nią ekscytujący świat. Adam zechce odepchnąć żonę, choć nadal coś do niej czuje. Czy uda się im ocalić małżeństwo, które już nigdy nie będzie takie samo?


"Opowieści z piasku i morza"
Alwyn Hamilton
Wydawnictwo Czwarta Strona

Zapowiedź 14.11.2018

Pustynia skrywa jeszcze więcej magicznych tajemnic. Czy chcesz poznać je wszystkie? 
Bestsellerowa autorka nagrodzona Goodreads Choice Awards wraca do ukochanego przez czytelników magicznego świata. Ekskluzywna kolekcja opowiadań z uniwersum "Buntowniczki z pustyni" stanowi doskonałe uzupełnienie dla fanów serii lub wprowadzenie dla tych, którzy chcą zacząć pustynną przygodę z Niebieskooką Bandytką. Pod piękną okładką skrywa się zbiór historii opatrzonych ilustracjami genialnej Dixie Leoty (jej ilustracje znalazły się m.in. w ostatniej kolekcji koszulek Reserved). Poznaj opowieści, o których szepcze pustynia.


"Elementals. Głowa meduzy" Michelle Madow
Wydawnictwo Young

Zapowiedź 23.11.2018

Trzeci tom boskiej serii o drużynie Elementals.
Tyfon, najgroźniejszy z Tytanów uwolnił swoją duszę z Kerberosu. Zmierza teraz w kierunku ukrytego ciała, aby połączyć się i pomścić Drugą Rebelię. Nicole, Blake, Danielle, Kate i Chris muszą pokonać go w chwili, kiedy będzie znowu w swoim ciele. Misja się powiedzie, jeśli zdobędą Złoty Miecz Ateny, dzięki któremu będą mogli pokonać Meduzę. Tylko jej głowa jest w stanie dać im przewagę w walce z Tyfonem. Nieoczekiwanie pomoc oferuje im Ethan, syn Zeusa, który w walce z Hydrą stracił siostrę.
Czy boski potomek wybaczył drużynie Elementals i pomoże im ocalić świat?



Kinga i Roksana

Copyright © 2014 Velaris' library , Blogger