"Intuicja" Amy A. Bartol


„... kochać kogoś to ogromne ryzyko.”

Anioły są wśród nas. Przekonała się o tym osiemnastoletnia Evie. Teraz razem ze swoimi niebiańskimi przyjaciółmi musi zmierzyć się z siłami Zła. Jeśli przegra, straci swoją duszę oraz serce. 

Życie Evie Clermont już nigdy nie będzie takie samo. Strata bardzo bliskiej osoby pozostawiła na jej sercu bliznę, która długo się nie zagoi. W bohaterce coraz silniej odzywają się również uczucia do dwóch przyjaciół ze studiów, Reeda i Russela. W nowej, metafizycznej rzeczywistości Evie staje przed dylematem, komu bardziej zaufać – pięknemu Aniołowi Mocy czy bratniej duszy, którą zna z poprzednich wcieleń. Bohaterka przyciąga też moce Zła, którym zależy na uwięzieniu jej duszy. Z pomocą zaprzyjaźnionych aniołów Żniwiarek Evie zrozumie, jak potężną mocą dysponuje. W końcu sama ma anielski rodowód...

„ Tonę w ocenianie smutku, nie mam już siły się opierać. Jestem zmęczona walką o przeżycie.”

Autorka już od pierwszych stron nie pozwala się nam nudzić. Evie nadal ewoluuje, wraz z Russelem. Akcja zmienia się bardzo szybko, a decyzje bohaterów zaskakują w najbardziej nieoczekiwanych momentach. Kiedy myślimy, że życie Evie się uspokoi to jesteśmy w błędzie. 

Dużym atutem okazał się tu pomysł, by część historii „oddać” Russelowi. Mianowicie, część rozdziałów poświęcona jest nie tyle jego osobie, co raczej ukazuje jego spojrzenie na dane sytuacje w której się obecnie znajdują. Poznajemy jego myśli, uczucia, przemyślenia. Dzięki temu książka zyskała nieco atrakcyjności.

Muszę jednak napisać szczerze ze swoim sumieniem, że nie podobały mi się tu dwie rzeczy.

Pierwsza z nich jest relacja między Evie a Russelem. Rozumiem, że z Reedem łączy ją miłość i namiętność, z kolei Russel to jej bratnia dusza i są sobie pisani od wieków. Jak się jednak dowiadujemy, dzięki wspomnieniom Russela, nie pisane są im szczęśliwe zakończenia.  Bardzo mnie irytuje ich relacja, choć ciężko mi jest wyjaśnić dlaczego. Zauważyłam, że autorzy uwielbiają trójkąty w książkach. Jednak irytujące są wtedy bohaterki nie wiedząc na kogo się w końcu zdecydować. 

Druga rzecz, która rzuciła mi się w oczy to poświęcenie, a raczej chęć poświęcenia się Evie dla innych. Dla mnie takie zachowanie jest po prostu denerwujące, kiedy główny bohater cały czas myśli i  zastanawia się nad planem, który uchroni wszystkich dla niego ważnych osób. Czytając dalej jesteśmy świadkami jak decyzje Evie, podjęte przez nią samą, wpływają na wszystkich. 

Kiedy już się nam wydaje, że akcja się względnie uspokaja autorka zaskakuje nas kolejnymi nowościami. 
Jak się okazuje Evie jest bardzo interesująca nie tylko dla Aniołów, dla których jest specyficzna, ale zainteresowały się nią także istoty zła. 

W tej części poznajemy wiele nowych postaci. Nie wszyscy są nastawieni przyjaźnie. Bardzo ważną postacią jest Brennus, który należy do Gankanagów, istot bardzo podobnych do wampirów, które kiedyś przed przemiana były elfami. 

„ Posmakowałem jej. Jest ogniem i niebem, tak stara jak ziemia i tak świeża jak archetyp. Jest jak najjaśniejsze światło i najciemniejsza noc. Jej krew zdradza jej sekrety, pragnienia.”

 Autorce znów udało się mnie zaskoczyć. Uwielbiam, gdy w książce coś się dzieje. Tym bardziej, w takiej, której myślisz, że już nic nie może Cię zaskoczyć. 

Podoba mi się, że autorka opisując jedną rzecz, stosuje przypomnienie z pierwszego tomu, dzięki czemu uzupełniamy luki w pamięci, gdyby do takich doszło. 

Styl pisania jak najbardziej utrzymany na wysokim poziomie, niczym nie odbiega od pierwszego tomu. Bartol nie zawiodła. Utrzymała powieść na wysokim poziomie, zyskując dodaniem nowych postaci (dobrych i złych), ubarwiając historię i zmieniając jej tok.

Polecam Wam ją bardzo, tym bardziej, że zakończenie aż kusi, by dowiedzieć się, co się dzieje w następnym tomie. 



Kinga


Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu AKURAT


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Każda obecność jest ważna i bardzo mile widziana. Wy także pomagacie tworzyć bloga, głównie wy :) Dziękuję Wam! Zawsze jesteście tu mile widziani :)

Copyright © 2014 Velaris' library , Blogger