"Siostra Cienia" - Lucinda Riley



Nawet z pozoru najmniejsza rzecz może zaważyć o Twojej przyszłości.





     Siostra Cienia to zdecydowanie przyjemna i interesująca pozycja na chłodniejsze wieczory przy szklance gorącej herbaty. Prozaicznie mogłoby się wydawać, że będzie to książka lekka, dość przewidywalna. Na szczęście w całości fakt ten się nie zgadza. Historia o Star D'Apliese, jednej z 6 (7?) córek zmarłego Pa Salta, to historia, można by rzec, każdego z nas – o zetknięciu się ze stratą bliskiej osoby, przeżywaniu cierpienia, poszukiwaniu swojego JA, aż w końcu zmianie i osiągnięciu szczęścia.  Całość zostaje osadzona głównie w mglistej i deszczowej Anglii; choć sama autorka nie zarzuca nas stronnicami opisów krajobrazów, to z lekkością możemy wyobrazić sobie miejsca w których przebywa Asterope. Książka zdecydowanie obfituje w opisy odczuć i zachowań jawiących się bohaterów; pojawia się ciekawy, choć momentami irytujący wątek sprzed co najmniej wieku (swoisty powrót do przeszłości, do korzeni) a także, co ciekawe, autorka porusza w całej tej otoczce powieści przyziemne sprawy, ale jakże istotne: tolerancję na odmienność płciową, niepełnosprawność, podnoszenie swoich kwalifikacji, pracę, bogactwo i biedę. 


"(...) śniadanie jedz jak król, lunch jak książę, a kolację jak żebrak. Bardzo prosta zasada, lecz ludzie ją ignorują, a potem narzekają, że mają kłopoty z tuszą."


     Asterope (Star) po śmierci przybranego ojca, staje się osobą jeszcze bardziej milczącą i zamkniętą w sobie. Nie potrafiąc odnaleźć swego miejsca w świecie, ściśle “przywiązana” i zależna od siostry,  odczytuje indywidualnie przeznaczony dla niej testament Pa Salta, który... staje się początkiem wszystkiego. Podążając za bardzo ogólnymi i skromnymi wskazówkami pozostawionymi przez rodziciela, Star trafia do antykwariatu na skraju bankructwa. Praca i związane z tym przypadkowe spotkania doprowadzają Asterope do pewnej wspaniałej, choć i tajemniczej rodziny. Jak się później okazuje, nie tak całkiem przypadkowej i “normalnej”. Świat, do którego wkracza, staje się tym, o którym zawsze marzyła; w którym od początku czuła się jak u siebie, jak.. w prawdziwym domu. W tle zmagań uczuciowych bohaterki, klaruje nam się druga, historyczna postać, która niejako oddziałuje na teraźniejsze sytuacje i zachowania. I, oczywiście, pojawia się pytanie: kim jest naprawdę ten tajemniczy Mouse? 


"Człowiekowi łatwo jest przekonać siebie, by niczego nie zmieniał, nawet jeśli to, co mogłoby go czekać, okazałoby się lepsze niż to, co ma teraz. Zwłaszcza jeśli zmiana nas przeraża.
Pamiętaj, że
 każdy mijający dzień jest stracony dla przyszłości."
 


     Choć Siostra Cienia to trzeci z kolei tom o córkach Pa Salta, to zdecydowanie możemy sięgnąć po tą pozycję bez czytania poprzednich. Jest to zarazem kontynuacja jak i odrębna powieść, co pozwala na pełną integralność książki.  
Polecam, zwłaszcza tym, którzy czują się momentami zagubieni w swoim życiu, którzy poszukują siebie i swojego miejsca w świecie. Historia Asterope jest o każdym z nas... 


                 "(...) z czasem zrozumiałam, że nic nie możemy poradzić na to, kogo kochamy."



Moja ocena: 7/10 
Roksana 





Za możliwość przeczytania tej książki bardzo dziękuję wydawnictwu Albatros.


3 komentarze:

  1. Mam pierwszą część na swojej półce już od dosyć dawna, jednak nie miałam okazji jeszcze jej przeczytać. Na razie jakoś nie po drodze nam do siebie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zaczelam wlasnie od 3 tomu, ale nie zaluje :) teraz chyba czas na 1.
      co do Twojej wypowiedzi: widocznie to nie ten czas :) w kazdyn razie daj znac jakie wrazenia jak juz po ni siegniesz

      Usuń
  2. To w ogóle nie moje klimaty, ale rozbawił mnie bardzo cytat o posiłkach. Coś może w nim być :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Każda obecność jest ważna i bardzo mile widziana. Wy także pomagacie tworzyć bloga, głównie wy :) Dziękuję Wam! Zawsze jesteście tu mile widziani :)

Copyright © 2014 Velaris' library , Blogger