"Czerwona królowa" Victoria Aveyard

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy.

– Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. […]

– A mimo to jest w tobie coś więcej. – Król wstaje, ja zaś przyglądam się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak sztylety. – Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć?

"Stwarzanie nadziei, gdy w rzeczywistości jej nie ma, to okrucieństwo. Fałszywa wiara wywołuje rozczarowanie, ból i wściekłość, przez co niełatwe sprawy stają się jeszcze trudniejsze."


„Czerwona królowa” to debiut literacki Victorii Aveyard. Autorka poszła w utarty schemat, jeżeli chodzi o książki młodzieżowe. Dystopia, w której jednostka próbuje osiągnąć utopię.   Bardzo szybko możemy dostrzec podobieństwo do innych sławnych serii:  „Igrzysk śmierci”, „Delirium”, „Niezgodnej”, itp. Tu podobnie jak w innych seriach dla młodzieży, pojawia się jedna osoba, której nie podoba się ustrój społeczeństwa, które funkcjonuje w danym czasie. Mają wielkie marzenia by to zmienić. I nagle, całkiem przypadkiem, dziwnym zbiegiem okoliczności, dostają taką możliwość. Tylko jedną. Potrafią ją jednak wykorzystać. Czy wystaczajaco? Tego nie dowiemy się teraz.

Książkę przeczytałam rok temu, jednak ze względu na zbliżającą się premierę czwartego tomu - „Wojennej burzy", postanowiłam sobie odświeżyć na nowo książki Aveyard.

Główna bohaterka, Mare, z niewidzialnej Czerwonej dziełem przypadku staje się najbardziej ciekawą osobą w państwie. Dodatkowo posiada pewne moce, o których Srebrni mogą tylko marzyć. Jest wyjątkowa, a przez to nieprzewidywalna i bardzo niebezpieczna. 


„Każdy może zdradzić każdego.”

Gdyby autorka nie umieściłaby tego zdania niemal na samym początku książki, zdecydowanie czytałoby się ją lepiej. Dlaczego? Otóż dzięki temu zdaniu, książka stała się dla mnie nieco przewidywalna. Na każdym kroku, z każdą nową stroną szukałam zdrajców, intryg, kłamstw, tajemnic. Może to dobry objaw, że była akcja i coś się działo, ale podświadomie we wrogach szukało się sprzymierzeńców. Rzeczywiście pomoc nadchodziła z najmniej oczekiwanego kierunku.

W książce oprócz Mare, poznajemy kilka bardo ciekawych i tajemniczych osób, książę Cal i Meaven, królowa Elane, Kilorn, którzy tworzą bardzo specyficzną grupę. Dużym minusem w książce są długie opisy, które potrafią bardzo zniechęcić i przynudzić. Aveyard jest scenarzystką, więc opisy wyszły jej naprawdę dobrze, nawet za dobrze. Zabrakło mi tu rozbudowania fabuły i rozwinięcia opisów samych bohaterów.

Podsumowując. Powstała całkiem dobra młodzieżówka. A patrząc ogólnie na debiut Victorii Aveyard to nie można mieć aż tak wysokich wymagań. Nadzieją pozostają kolejne tomy. Ostatnio w młodzieżówkach dążenie do utopii jest bardzo modne. Nic więc dziwnego, że tak szybko wzbiła się na pierwsze miejsce. Dobra książka na wieczór, może dwa, na odstresowanie. 


„(...) jesteś zarówno Czerwona, jak i Srebrna, i silniejsza od jednych i drugich. Sądzę, że jesteś przyszłością. Sądzę, że jesteś świtem nowego dnia.”

Kinga

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwom Moondrive i Otwarte



16 komentarzy:

  1. Mam w planach tę serie, ale nie wiem kiedy się w końcu za nią zabiorę :D

    Pozdrawiam ciepło,
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze powtarzam, że na każdą książkę przychodzi czas. Na tą też przyjdzie :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Nie moja bajka, książka na pewno fajna, ale ja wolę inny gatunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Fajna" to pojęcie względne ;) całkiem rozumiem :) pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Jestem po pierwszym tomie i w połowie drugiego, ale na razie wezwały mnie inne książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam pozostawione 3 zaczęte książki i musiałam je przerwać ze względu na inne. Znam ten ból. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Uch, jakże mnie ta książka denerwowała. Nic oryginalnego, męcząca, na dodatek fabuła i konstrukcja świata mi się nie składał. Ten tom, drugi też za mną i już nigdy więcej nie sięgnę po Aveyard ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzecim Aveyard nieco nadrobiła, ale nie za dużo. Mam przed sobą właśnie czwarty ostatni tom. Premiera za tydzień. Zobaczymy. Przede mną 700 stron lektury😮

      Usuń
  5. Rzadko sięgam po młodzieżówki, ale tym razem chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i bardzo przypadła mi do gustu. Dałam się wkręcić w intrygę :) fajnie znowu zobaczyć tę książkę :) miło wspominam.

    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com 💖

    OdpowiedzUsuń
  7. Przed sobą mam właśnie czwarty tom, ostatni. Przede mną 700 stron lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś miałam tę książkę w planach, jednak po dokładnym prześledzeniu o czym jest stwierdziłam , że mogłaby nie przypaść mi do gustu.
    Pozdrawiam, Girl in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko stwierdzić póki się nie sprawdzi. Ja już po kilkunastu stronach mogę powiedzieć czy dam radę dotrwać do końca :)

      Usuń
  9. Mam tę książkę na półce od dłuższego czasu, ale cały czas mi z nią nie po drodze. Już w wielu opiniach czytałam, że autorka trzyma się utartych schematów. Twoja recenzja mnie w tym utwierdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam kilka takich książek, które czekają na swoją kolej. Widocznie muszą porządnie odleżakować swoje. Tak, dokładnie. Znajdziesz tam bardzo dużo podobieństw do innych serii: Rywalek, Niezbędnej, Więźnia Labiryntu itp. Ale powiedzmy sobie szczerze. To się sprzedaje.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Każda obecność jest ważna i bardzo mile widziana. Wy także pomagacie tworzyć bloga, głównie wy :) Dziękuję Wam! Zawsze jesteście tu mile widziani :)

Copyright © 2014 Velaris' library , Blogger