"Adeptka" Rachel E. Carter

Ryiah przetrwała próbny rok w Akademii Magii, ale dopiero teraz zaczyna się dla niej prawdziwa nauka.

Dziewczyna dostała się do wymarzonej frakcji bojowej, ale musi stawić czoła nauczycielowi, którego nie znosi, i wrogo nastawionej Priscilli. Sytuacji nie ułatwia też relacja z Darrenem, oscylująca między wrogością a sympatią, może nawet fascynacją…

Kiedy jeden z uczniów zostaje zabity w nieprzyjacielskim ataku, nauka schodzi jednak na dalszy plan. W powietrzu wisi wojna, być może Ryiah będzie musiała wykorzystać swoje umiejętności szybciej, niż sądziła.

„Zazdrość to kolor, w którym żadna kobieta nie wygląda dobrze.”

Najbardziej wyczekiwana przeze mnie książka. Czekałam na nią z wielką niecierpliwością. Już teraz wiem, że się nie zawiodłam. Oczywiście wydawnictwo znów stanęło na wysokości zadania i stworzyło hipnotyzującą okładkę, która wręcz krzyczy: „bierz mnie”. Oczywistym jest, że się nie zastanawiałam!

Jest kilka ważnych i znaczących różnic między pierwszym a drugim tonem. Jak dobrze pamiętacie w pierwszym tomie opisany jest cały jeden rok, gdzie Ryiah, jej brat Alex i przyjaciele walczą o to by dostać się do piątki najlepszych z każdej frakcji. Mordercze treningi, mnóstwo nauki. 

Drugi tom jest zupełnie inny. Ważną różnicą jest, że książka zawiera kolejne cztery lata w pigułce. Otóż adepci na drugim, trzecim, czwartym i piątym roku szkolą się w terenie. Prócz walk wręcz, uczą się strategii od dowódców wojsk, czy magii na komendę. 

Oczywiście, te wszystkie rzeczy przeplatane są innymi wydarzeniami, które mają miejsce podczas tych lat nauki. 

„Skoro nie ma o co walczyć, to chyba nigdy nie byliśmy przyjaciółmi.”

 Kolejną, a wydaje mi się, ze istotną różnicą jest klimat, który  panuje w książce. Chociaż na pierwszym roku Ryiah była prześladowana i powiedzmy sobie szczerze, nie było to lekkie czytadło, tylko raczej powieść, w której cały czas coś się dzieje, która pokazuje różne oblicza ludzi, to jednak w „Adeptce” wszystko jest mroczniejsze. 

Tak jak wspomniałam wcześniej, tym razem adepci szkolą się w terenie. Dzięki temu możemy lepiej poznać świat, który stworzyła Rachel A. Carter. 

Pewnie zastanawiacie się jak potoczył się wątek miłosny księcia i głównej bohaterki… Cóż dzieje się. Nie zdradzę wam, w którym kierunku podąża ich uczucie, ale mogę zdradzić, że będzie gorąco. Autorka bowiem bardzo ciekawie zbudowała całą warstwę emocjonalną. Oj iskrzy! 

Wielu zarzucało Carter, że stworzyła dość bezbarwne postaci (z czym się nie zgadzam, bo według mnie to naprawdę ciekawi bohaterowie z intrygująca przeszłością), to wydaje mi się, że autorka teraz utarła im nosa. Możemy obserwować zmiany, jaki w nich zachodzą, obserwować ich przemianę. Myślę, że niejedna z postaci was zaskoczy. 
Co jeszcze różni „Adeptkę” od pierwszego roku? Z cała pewnością większa liczba wątków i intryg. Zakończenie po prostu jest świetne. Niezwykle zaskakujące i emocjonujące! Wow! Po prostu wow!

„Niewielu magów płacze – powiedziała życzliwie – a ja lubię myśleć, że robią to tylko najlepsi z nich.”

Drugi tom zdecydowanie przerósł moje oczekiwania i jest zdecydowanie lepszy od pierwszego. Uważam, że dobrze przemyślana i zgrabnie poprowadzona historia nadają jej bardzo charakterystycznego wymiaru. Wątki są dobrze poprowadzone, a dojrzalsi bohaterowie podejmują ryzykowne, ale dojrzałe decyzje. 

Nie zostaję mi nic innego jak polecić ją Wam z czystym sercem. Wysokie oceny nie są fanaberią recenzentów. Ta książka zdecydowanie na nie zasługuje. Kolejną moją wyczekiwaną premierą będzie trzeci tom, a z moich źródeł wiem, że jest podobno miażdżycy. 

Kinga

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Uroboros


34 komentarze:

  1. Po tę serię sięgnę na pewno! Bardzo mnie do niej zacheciłaś i tylko czekam, aż zacznę ją czytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle entuzjazmu? Muszę przeczytać. Czuję, że odnajdę się w tej lekturze, ale najpierw upoluję część pierwszą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi nieźle, chociaż zwykle nie sięgam po taką literaturę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham tę serię. Ale Holly Black? Autorką jest Rachel E. Carter.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezu dzięki! Nie zwróciłam uwagi, poleciałam na całej linii. Dziękuję za zwrócenie uwagi. Już poprawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha nie przejmuj się! Ja napisałam w tytule "Adeptka" Rachel E. Rachel 😂😂

      Usuń
    2. Ale byłaś bliżej nazwiska autorki niż ja 🙈😂 ale nie wiem jakie zaćmienie mnie naszło.

      Usuń
  6. Jestem zainteresowana bardzo tą serią książek

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ochotę na pierwszy tom, o którym naczytałam się mnóstwo pozytywów, ale brak czasu kazał mi odstawić to na kiedy indziej ;) Też nie lubię czytać serii, których nie ma w całości na rynku ;) Dobija mnie oczekiwanie na kolejne tomy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę czekać Kiedy są już wszystkie tomy. Niestety nie zawsze mamy tą możliwość uprzejmość 😁 tu się będzie trzeba nieco powkurzać 🙈😁

      Usuń
  8. Przyznaje się, bez bicia, że recenzji nie przecyztałam, bo bardzo chce przeczytac pierwszą część tej książki i nie chciałabym niczego sobie spojlerować :D Zobaczyłam tylko, że wysoko ją oceniłaś, więc już kompletnie przestałam się martwić o to, czy mi się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha...nie obrażę się ani trochę 😁 czytaj szybko :) 😁😂

      Usuń
  9. Również przyznam się bez bicia, że przeczytałam recenzję wyrywkowo, gdyż jeszcze nie znam tej ani poprzedniej części, a chcę to kiedyś zmienić, dlatego bałam się natrafić na informację, która popsułaby mi przyjemność z lektury. A widzę, że każda kolejna recenzja tej serii zbiera pozytywne opinie, także zapowiada się cudowna czytelnicza uczta. Tylko najpierw trzeba zakupić sobie to składające się z dwóch części danie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda...zrób to szybko. Jednak przyznam cie się, że staram się bardzo pisać recenzję bez spoilerów. Jakichkolwiek. Jest to o tyle trudne, że opisuje fabułę, ale nie raz nie dwa poprawiam, żeby niczym się nie zdradzić :) przynajmniej staram się by tak było :)

      Usuń
  10. Mam pierwszy tom tej serii w swojej biblioteczce i koniecznie muszę zacząć go czytać,gdyż te wszystkie pozytywne opinie potęgują moją ciekawość. Mam nadzieję, że zanim pojawi się trzeci to zdążę już nadrobić zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie. Jeżeli mój informator się nie myli III tom wychodzi dopiero w maju lub czerwcu.

      Usuń
  11. nie czytam fantastyki. Niestety nie mam czasu, aby czytać wszystko :) Ale od czasu do czasu oglądne film z tego gatunku. Z chęcią bym zobaczyła ekranizacje tej powieści

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że ekranizacja byłaby wybitna. Też sama z chęcią bym oglądnęła.

      Usuń
  12. A do mnie ta okładka nie mówi, żeby brać. Ostatnio wolę trzymać się mojej literackiej strefy komfortu, ale może kiedyś - kto to wie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że książka nie zawiodła Twoich oczekiwań. W tym przypadku to nie moja bajka, ale też mam serie, na których kolejne tomy czekam z niecierpliwością. Obecnie wyczekuję kolejnej książki Jo Nesbo o komisarzu Harrym Hole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem zadowolona. Nie miałam jeszcze okazji czytać żadnej książki Nesbo. Nic straconego. Wszystko przede mną :)

      Usuń
  14. Uwielbiam tę serię i czekam na 3 tom <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy doczekam. Myślę nad przeczytaniem jej,w oryginalne.

      Usuń
  15. Wszyscy zachwycają się tą serią, a mnie w ogóle ona nie ciekawi... Chyba już się za stara zrobiłam na takie serie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee gdzie tamto stara. Nie przesadzaj :) po prostu nie musi Cię ciekawić :)

      Usuń
  16. Jestem ciekawa jak ja odebrałabym tą książkę, bo mnie bardzo zaciekawiła recenzja.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Każda obecność jest ważna i bardzo mile widziana. Wy także pomagacie tworzyć bloga, głównie wy :) Dziękuję Wam! Zawsze jesteście tu mile widziani :)

Copyright © 2014 Velaris' library , Blogger