[PRZEDPREMIEROWO] "Save us" Mona Kasten

Wielki finał historii miłosnej Ruby i Jamesa.

Czy mogą ocalić siebie? A może zniszczą się nawzajem?

Ruby jest w szoku: została zawieszona przez Maxton Hall College. A co najgorsze, wszystko wskazuje na to, że odpowiedzialny za to jest nikt inny, tylko James. Ruby nie może w to uwierzyć - nie po tym, przez co przeszli razem.

Oboje muszą się zastanowić, czy światy, w których żyją, nie są dla siebie zbyt odległe...
Trzecia i ostatnia już część serii „Save" Mony Kasten. Mam wrażenie, że jest to chyba najlepsza część. 

Nasza historia toczy się idealnie od miejsca, gdzie zakończył się drugi tom, a więc od...Ruby. Zrobiłam wielokropek, bo część z Was nadal może będzie chcieć ją przeczytać, więc nie mogę tu napisać tak ogromnego spoilera. 


„Długo walczyliśmy, żeby być tu i teraz.  Tyle się wydarzyło w ciągu ostatnich miesięcy: zniszczone marzenia, dni pełne nadziei i więcej miłości, niż wydawało się możliwe. Walczyliśmy i uratowaliśmy się nawzajem. I tak samo będzie w przyszłości.  W każdej godzinie, minucie, sekundzie.”


Nie mam niedosytu. Wszystkie otwarte wątki zostały zamknięte, niewyjaśnione sprawy zostały jasno przedstawione, a wszystkie tajemnice wyszły na jaw. Tego zazwyczaj oczekuję od książki. Definitywnego zakończenia historii. 

Przywiązałam się do bohaterów, bo ich życie i uczucia nie było idealne i przesłodzone. W sumie więcej ich dzieliło, a na tyle samo wzlotów, odpowiadało tyle samo upadków i niepowodzeń, co nadało im realności. 

Książkę opowiadają nam na zmianę Ruby i James, ale pojawia się też kilka innych osób, które rzucają światło i odrywają nas trochę od głównego wątku. Z jednej strony lubię ten manewr u autorów, bo idzie chwilę uspokoić swoje emocje w głównych wątku, ale z drugiej ma się wrażenie, że co...ale kurczę...i czytam szybciej, żeby wrócić do głównej historii. 


„Czasami człowiek nie ma wyboru. Czasami inni zmuszają cię, byś kogoś zranił, choć wcale tego nie chcesz.”


Książka świetnie pokazuje uroki i wady wkraczania w dorosłość, dojrzewania pod względem emocjonalnym, by potrafić wyrazić swoje uczucia, o których zazwyczaj się nie rozmawiało. Ponadto, w książce poruszane są inne ważne i trudne tematy jak homoseksualizm oraz życie codzienne osób, które mają trochę nadwagi i ich próby radzenia sobie w życiu, pojawia się też relacja z dużą różnicą wieku, czy porzucanie swoich dzieci. 

Mona Kasten poruszyła te wszystkie tematy w bardzo subtelny sposób. Bardzo fajnie zgrywają się z całą fabułą. Mimo, że są to problemy pojedyńczych postaci, to ma się wrażenie, że nie są one aż tak przytłaczające, bo mają oni wokół siebie grono wiernych i oddanych przyjaciół. 

Bardzo ważne jest tu także poruszanie kwestii tak zwanych dla „zachowania pozorów”, by zadowolić opinię społeczną i by sprostać jej wysokim wymaganiom. Jest tu tez zawarta pewna bardzo mądra nauka: 

„Pisał o marzeniach. O tym, jak są ważne i że trzeba marzyć, bez względu na okoliczności,  bez względu na  to, jak beznadziejna wydaje się sytuacja. O tym, że trzeba otaczać się ludźmi, którzy  cię  w  tym  wspierają,  i  że  nie  ma  nic  piękniejszego,  niż znaleźć kogoś, kto dzieli się z tobą swoimi marzeniami. Pisał także, że na niektóre marzenia trzeba poczekać, ale nie wolno z nich rezygnować, nawet jeśli wiara w ich realizację wymaga gigantycznego wysiłku.”


Było mi troszkę przykro kiedy skończyłam czytać tą książkę, bo polubiłam bohaterów. Muszę przyznać, że książki Kasten czytało się niezwykle szybko i przyjemnie. Przeczytanie ostatniej części zajęło mi niespełna dwa wieczory. Pozycja Young Adult, która wpasowała się w moje gusta czytelnicze, która także uczy nas czegoś. To jest piękne w książkach. To, że pomimo schematów możemy z nich wyciągnąć jeszcze coś dla siebie. 

Kinga

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Jaguar


10 komentarzy:

  1. Wydaje się, że ta przygody czytelnicza może zainteresować moją córkę, chętnie podsunę jej tytuł pod rozwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiła mnie za recenzja. Może się skuszę na tę książkę w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tej serii jest nadal bardzo głośno na polskim bookstagramie. Praktycznie każdy ją zachwala, więc i ja mam na nią chrapkę. Na pewno kiedyś zakupie całą serię i wyrobie o niej własne zdanie. Mam co do niej naprawdę duże oczekiwania ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zajrzeć do serii. Lubię tego typu tytuły :)

    Miye's Imaginations ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki tej autorki zdecydowanie nie są dla mnie, ale doskonale rozumiem osoby, którym się podobają. Z pewnością nie brakuje w nich wzruszeń.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak często trafiam na książki z tej serri że w końcu będę musiała je przeczytać bo brzmią bardzo zachęcająco i nie dają się zapomnieć

    OdpowiedzUsuń
  7. Cała seria nadal jeszcze przede mną, ale mam nadzieję że w wakacje nadrobie te serię

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dla mnie ta seria, ale widzę, że zbiera bardzo pozytywne opinie w internecie od swoich czytelników i to cieszy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam wiele opinii o książkach z tej serii, ale to zupełnie nie dla mnie. Nie lubię tego typu historii. Podoba mi się jedynie okładka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam już sporo jej recenzji, chętnie ją przeczytam, ale nie jest to pozycja must read 😉😸

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Każda obecność jest ważna i bardzo mile widziana. Wy także pomagacie tworzyć bloga, głównie wy :) Dziękuję Wam! Zawsze jesteście tu mile widziani :)

Copyright © 2014 Velaris' library , Blogger