[PRZEDPREMIEROWO] "Nieczyste więzy" K. N. Haner

Gdy miłość staje się obsesją, nie można się już zatrzymać

Claire czuje, że nigdy nie poradzi sobie z piętnem, które nosi w sobie od dzieciństwa. Jest zbyt krucha, bezradna, inna niż wszyscy. Staż w prestiżowej firmie to dla niej życiowa szansa. Podobnie jak doktor Douglas, świetny i szanowany terapeuta, głęboko skrywający własne mroczne sekrety. Tylko on doskonale rozumie, czym jest walka z własnymi demonami.

W jego szarozielonych oczach Claire odnajduje ten sam ogień, który spala ją samą. Oboje podejmują mroczną grę, w której obezwładniająca namiętność i bezwzględna manipulacja prowadzą na samo dno piekła. Doktor kontroluje każdy ruch dziewczyny. A może tylko mu się wydaje, bo wciąż nie wiadomo, kto rozdaje karty w tym niedozwolonym układzie…


„Dla jednych przyjemność to namiętność,delikatność, ale w naszym przypadku jest inaczej. Wiem, że będzie bolało, że będzie zbyt intensywnie, lecz zostanie mi to wynagrodzone. On tego potrzebuje”


Kasia Haner powraca z nową książką. Tym razem połączyła swój styl dark romance z thrillerem i elementami romansu kryminalnego. Niestety nie czytałam zbyt wielu książek z drugiego gatunku, więc ciężko jest mi się odnieść do meritum thrillera. Co do dark romance to miałam już z tym gatunkiem do czynienia. 

Jeżeli nie lubicie tego mrocznego stylu to ta książka zdecydowanie nie jest dla was. Dark romance trzeba lubić, albo przynajmniej go tolerować. Poza tym jest to mocny styl, który nie każdy potrafi zrozumieć. Autorka jest odważną osobą i nie ukrywa tego. Ja jej kibicuje, bo do odważnych świat należy i trzeba z niego korzystać póki można i wykorzystywać okazje. 

Musicie wiedzieć, że Kasia w tej książce przekroczyła wszelkie możliwe granice. Tak mrocznego i zawiłego erotyku nie czytałam już dawno. Dodać musimy do tego bardzo skrajne emocje, które mi samej towarzyszyły podczas lektury. 

Prócz scen bardzo ostrego, mrocznego i wyuzdanego seksu pojawia się chora obsesja. Z obu stron. Pojawia się chorobliwie toksyczny związek, którego żaden z bohaterów nie chce, a może nie potrafi zakończyć. 


„Nie potrzebuję czyjego kochanka, tylko demona seksu, żeby ujarzmił i zaspokoił pragnienia, które sam we mnie rozbudza.”


Główna bohaterka Claire, która jest narratorem niemal całej książki walczy ze swoimi demonami przeszłości i chorobą psychiczną, która jest skutkiem tych przeżyć. Z dziewczyną ewidentnie jest coś nie tak. Mimo, że sama jej postać i profil psychologiczny zostały dobrze nakreślone, ja do niej nie zapałałam sympatią i nie mogę jej przetrawić. Albo nie potrafię jej do końca zrozumieć  i rozgryźć. Syndrom sztokholmski jest widoczny od pierwszych stron książki. 

Doktor Colin Douglas. Szanowany terapeuta, znany lekarz, przykładny mąż, niesamowicie przystojny mężczyzna. Niezwykle intrygująca, tajemnicza i mroczna postać. Nosi w sobie wiele ciemności, sprzeczności i niedopowiedzeń i mroku, który wypełnia go całego. Spotykając takiego czołówka wiesz, że coś ci umyka. Starasz się zachować resztki zdrowego rozsądku i twoim pierwszym biologicznym odruchem jest ucieczka. Dzięki swojej profesji terapeuty ma nieograniczony dostęp do swojej potencjalnej „ofiary". Chyba ten mrok i tajemniczość powodują, że nasz doktor jest tak pociągający i ciekawy. 

Chora obsesja, toksyczny związek, który nie pozwala żyć i funkcjonować normalnie. Życie Claire zostaje podporządkowane doktorowi. Samego Douglasa nie poznajemy zbyt dobrze. Informacji na jego temat próżno szukać. Są szczątkowe, ale mam przeczucie, że to specjalny manewr autorki. 


„To jak cienka linia między życiem a śmiercią, ale wypełniona bólem i rozkoszą. To równe proporcje, które sieją spustoszenie w całym moim ciele. Mroczne pragnienia przejmują władzę nad naszymi umysłami.”


Okładka idealnie dopasowana do wnętrza książki. Po jej przeczytaniu cała oprawa staje się jasna. 

Książka szokuje i wbija w fotel. Po przeczytaniu ostatnich zdań długo siedziałam w fotelu z książką na kolanach i patrzyłam w przestrzeń. Czeka nas ciąg dalszy, a Kasia zostawiła nas w nie małym zawieszeniu. 

Jak wspomniałam książka nie jest dla każdego. Są to klimaty, w których trzeba się obracać, choć wiem, że książka znajdzie swoich amatorów. 

Uzależniająca? TAK! Szokująca? Jak najbardziej. Popieprzona? Jak cholera! 

Kiedy już mnie (gdzie uważam się za osobę niezwykle tolerancyjną, otwartą i elastyczną na wiele rzeczy i poglądów), przechodzą dreszcze i wybałuszam oczy, to musi oznaczać, że książka jest dark DARK. 
Czytasz na własną odpowiedzialność. Zdecydowanie próg wiekowy 21+. Ale i tak będziesz czekać na ciąg dalszy, bo sam prolog i ostatnie zdania powodują wybuch mnóstwa teorii spiskowych i domysłów. Coś mi się wydaje, że Kasia ma coś mocnego w rękawie. 


Kinga


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Między Słowami i Znak




14 komentarzy:

  1. Książka klimatycznie daleko od moich zainteresowań, nie potrafię wczuć się w tego typu historie, przynajmniej jeśli są wątkiem przewodnim. Ale widzę, że mocne wrażenia u Ciebie wywołała. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam tę książkę i jestem naprawdę rozczarowana. Historia mnie wynudziła, ale również rozbawiła. Strona psychologiczna powinna być według mnie poprawiona. Jak dla mnie, samo miano thrillera powinno być zamienione. W tej historii niestety nie doszukałam się tego gatunku. Myślałam, że wreszcie będę mogła powiedzieć "tak" książką Haner...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie petarda i totalna odmienność od od dotychczasowych gatunków literackich. Wkręciłam się od pierwszych stron. Zasokoczyła mnie osobowość Claire, która uległa doktorkowi. Dodaję do obserwacji 🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie planuję rozpocząć swoją przygodę z twórczością Autorki, ale mam w planach inny tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze jestem za młoda na tę książkę, z tego co piszesz ;) Może jak już przekroczę wiek 21 lat, to się nad nią zastanowię. Może do tego czasu wreszcie zapoznam się z innymi książkami autorki, zanim wezmę się za tę. Tak dużo pytań, tak mało odpowiedzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tej książce i już jest na mojej liście do przeczytania. Teraz utwierdziłaś mnie, że warto.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszędzie ostatnio pełno tej książki, a ja totalnie nie chcę po nią sięgnąć. Zdecydowanie wolę nie zabierać się za pozycje napisane przez tą autorkę .

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem tak ta książka jest popieprzona, ale to sprawia że chce się ją czytać więcej i więcej. Ja przeczytałam ją w 5 godzin i nie mogę się doczekać 2 tomu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem właśnie w trakcie czytania :) Historia (zresztą jak każda napisana przez Kasię) bardzo wciąga! Nie wiadomo kiedy przeczytałam już pół książki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio ta książka wyskakuje mi dosłownie zewsząd, a ja wciąż nie mam chęci, żeby po nią sięgnąć. Jeśli chodzi o seks, to naprawdę nic mnie nie rusza i nie sprawia, że jestem zszokowana, więc chyba nawet przy tej książce by się tak nie stało.

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie widzę, że ta okładka idealnie komponuje się z wnętrzem, bo co rusz wspomina się, jaka to ona jest mroczna. No, może ja mrok lubię, ale akurat nie w takim wydaniu. Wolę, gdy ten jest powiązany z fantastycznymi lub horrorowymi klimatami, gdzie tutaj akurat nie ma. Tym samym raczej nie odnalazłabym się tutaj, a raczej wolę unikać coś, co może mi się nie spodobać, niżeli później jojczeć, jak to mi było źle przy czytaniu. Ale autorce kibicuję w podążaniu własną wymarzoną drogą. Niech udoskonala swe pióro.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam ją już w czerwcu i czekam na kolejny tom. Bardzo mi się podobała, zdecydowanie coś innego na naszym polskim rynku książek

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam taki moment, że bardzo chciałam sięgnąć po twórczość tej autorki. Aktualnie zapał opadł. A jak wróci, to na tę pozycję niestety kompletnie ochoty nie mam. Chyba prędzej "Ring Girl".

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka zdecydowanie nie dla mnie. Po pierwsze nie lubię erotyków. A po drugie nawet, gdybym po jakikolwiek sięgnęła to na pewno nie po taki z wyuzdanym seksem i toksycznym związkiem. W ogóle te tematy mnie nie kręcą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Każda obecność jest ważna i bardzo mile widziana. Wy także pomagacie tworzyć bloga, głównie wy :) Dziękuję Wam! Zawsze jesteście tu mile widziani :)

Copyright © 2014 Velaris' library , Blogger