"Begin again" Mona Kasten

Monę Kasten miałam okazję poznać dzięki jej drugiej serii, która wyszła nakładem wydawnictwa Jaguar, Save. Była to trylogia New Adult mająca w sobie ukryte ważne przesłania, które były bardzo dobrze wkomponowane w fabułę. 

Dzięki zbliżającej się premierze kolejnej książki autorki z serii Begin, mam przyjemność i możliwość przeczytania także i tej serii, z czego jestem bardzo rada. 

Naszą główną bohaterką jest Allie, która przyjeżdża na studia do Woodhill, by zacząć nowe życie z dala od domu i od dręczących ją demonów. 

Postanawiając odciąć się totalnie od "rodziny" zaczyna od siebie i swoje długie, blond włosy zamienia na krótką, czarną fryzurę. 

Allie poznajemy w momencie kiedy szuka pokoju na wynajem i tym sposobem trafia na Kadena. 

Muszę się Wam przyznać, że miałam przeczucie, co do tych dwojga. Wiedziałam, że nie tylko będzie iskrzeć, ale że będzie wybuchowo. Miałam nosa. Napięcie między tym dwojgiem można wyczuć już od samego początku trwania książki. 

Niebywale dobrze zgrana fabuła z bardzo udanymi dialogami, które nie były sztuczne, ani sztywne, ale bardzo naturalne. Nie raz czytając ich sprzeczki, które wynikały raczej z różnic charakteru, uśmiałam się, ale też miałam chwilę refleksji. 

Książka, która na pozór będzie się wydawać zwykłą, standardową powieścią New Adult. Wiecie dlaczego tak lubię Kasten? Bo nikt tak jak ona nie potrafi wpleść w historię tak poważnych i ważnych społecznych i emocjonalnych tematów. 

Każde zdanie idealnie zgrywało się z kolejnym. Tajemnica goni tajemnicę. 

Dwoje na pozór różnych ludzi spotkało się w odpowiednim miejscu i czasie. Obie postaci mają mocne charaktery. To nie może się nie udać. Oboje są po trudnych przejściach w przeszłości, która cały czas kładzie się na nich cieniem, przez co oboje nie mogą ruszyć dalej. 

Cieszę się, że autorka nie postawiła na słodzenie w książce. Bałam się typowego romansu z innymi wątkami w tle. Nie mniej powinnam dać jej większy kredyt zaufania.

Podobało mi się również to, że Kasten nie skupiła się wyłącznie na relacji głównej part bohaterów. Oboje studiują, a to oznacza, że wokół nich będą krążyć i pojawiać się inne osoby, studenci i stała grupa znajomych, dzięki czemu mamy dużą różnorodność osobowości.

Bardzo polubiłam główną bohaterkę, Allie. Zainspirowała mi swoją ucieczką i odcięciem się od rodziny. Choć rozumiem motywy, które nią kierowały. Jej upór i siła walki o swoją niezależność są godne podziwu, choć sprzyjało jej szczęście i przyjaźni ludzie, których spotkała na swojej drodze. Nie zmienia to faktu, że dziewczyna stanęła na wysokości zadania i postawiła na swoim i znalazła swoje szczęście.

Książka od której zdecydowanie nie będzie się można oderwać. Niezwykle urzekająca  i wciągająca, dzięki lekkiemu stylowi autorki.

Wypadałoby też napisać kilka słów o okładce. Jest słodka, ale nie przesłodzona, niesztapmowa i wyróżniająca się na tle innych okładek. Jej plusem są jasne i pastelowe kolory, dzięki czemu jest przyjazna dla oka.

Paski wyglądające jak przetarcia są idealnym motywem, co powoduje w nas dodatkową ciekawość. 

Kolejna dobra książka niemieckiej autorki. Jestem bardzo zadowolona z możliwości jej przeczytania i nie mogę się doczekać kolejnych części. Możecie mi uwierzyć na słowo, ta historia Was wciągnie i pochłonie bez reszty.

Kinga

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Jaguar


9 komentarzy:

  1. Czytałam te książkę już jakiś czas temu i pamiętam, że naprawdę mi się podobała. Ja czekam na 4 tom bo reszta już przeczytana ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam raczej mroczniejsze lektury, więc z pewnością po nią sięgnę, ale może bliżej lata.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy widzę tytuły książek po angielsku, a treść po polsku, to zastanawiam się, czy ktoś nie dopłacił tłumaczowi za tłumaczenie, czy po prostu mu się nie chciało. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjemnie dać się tak mocno wciągnąć książce, a kiedy zamkniemy ostatnią stronę niecierpliwie wyczekiwać kolejnego tomu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest ta książka którą z chęcią bym przeczytała. Dodam też że teraz wiele a motorek Plata tego typu powieści poważne tematy. W polskich obyczajówkach Można naprawdę znaleźć takie perełki na przykład Gabriela Gargaś naprawdę fenomenalna

    OdpowiedzUsuń
  6. Seria bardzo fajnie się zapowiadała i pierwsze dwa tomy bardzo mnie wciągnęły. Jednak później wydaje mi się coraz słabiej i odpuściłam czytanie

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzieś nawet słyszałam, że Mona Kasten jest kolejnym wcieleniem Kasie West. Obie potrafią tworzyć całkiem udane lekkie powieści, które z miejsca porywają czytelnika i sprawiają, że chce się lepiej poznać losy bohaterów. I może ta seria akurat do mnie nie przemawia, ale ta druga od tej autorki już tak i ją mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach serię "Save" i wtedy dopiero zobaczę, czy podchodzi mi pióro autorki. Jeżeli nie, nie będę sobie zawracała głowy tą serią ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Każda obecność jest ważna i bardzo mile widziana. Wy także pomagacie tworzyć bloga, głównie wy :) Dziękuję Wam! Zawsze jesteście tu mile widziani :)

Copyright © 2014 Velaris' library , Blogger