"Słodki dom" Tillie Cole

Kiedy w zapowiedziach wydawnictwa zauważyłam nową serię Tillie Cole, po prostu wiedziałam, że muszę mieć jej nowe książki. 

Autorkę pokochałam przy jej poprzedniej serii "Kaci Hadesa",  w której przepadłam. 

Byłam mile zaskoczona kiedy autorka brała inspiracje z najsłynniejszego, klasycznego dramatu miłosnego "Romea i Julii" Williama Shakespeare'a. Dość nietypowe, trzeba przyznać, ale mnie kupiło. 

Molly Shakespeare miała trudne dzieciństwo. Jej mama zmarła przy porodzie, tata kilka lat później popełnił samobójstwo. Jej jedyna babcia zmarła na raka gdy miała czternaście lat. Potem nie miała już nikogo i trafiła do rodziny zastępczej. Jednak zanim zmarła jej babcia, powtarzała jej, że żeby stać się kimś musi pracować ciężej niż inni, musi wykorzystać każdą szansę jaką postawi przed nią los. Jej ogromnym atutem była inteligencja. Była nieprzeciętnie inteligentną dziewczyną, kochała wiedzę i książki. Jednak była na świecie sama, nie miała już nikogo.

Molly była interesującą osobą, o bardzo bogatym wnętrzu, jednak wielkość ludzi, która na nią patrzyła widziała biedną, nijaką i niemodnie ubraną dziewczynę w okularach.

W końcu jednak los postawił przed nią szansę, której nie będzie mogła odrzucić. Dostaje propozycję wyjazdu do Alabamy, by tam skończmy studia jako asysten swojej wykładowczyni z filozofii i samej zrobić doktorat z tej dziedziny. To był jej cel.

Dziewczyna nie ma zielonego pojęcia jak bardzo ten wyjazd zmieni ja i jej życie. Roześmiani Amerykanie różnią się diametralnie od poważnych Brytyjczyków. Największym zaskoczeniem jest jednak dla niej zainteresowanie nią, okazywane ze strony rozgrywającego amerykańskiego footballu Romea Prince'a. W skrócie - chodzącego boga. Przystojny, gwiazda sportu z dużymi perspektywami, dziedzic fortuny. Może mieć każdą dziewczynę. Ma tego świadomość i to wykorzystuje. Jednak z jakiegoś powodu jest bardzo zainteresowany Molly.

Jeżeli ktoś z Was czytal Kaci Hadesa to wie i ma świadomość na co stać Cole. Tu jednak nie znajdziemy gangów, brutalności, strzelaniny, chorych sekt.

Ta lektura jest zdecydowanie lżejsza od poprzedniej serii, ale na pewno nie jest gorsza.

Cała historia rozpoczyna się banalnie i niewinnie. Kiedy Molly spieszy się na zajęcia z filozofii wpada na grupę "tych popularnych i bogatych". Wtedy rez wypadają jej z rąk wszystkie notatki. Wtedy pojawia się on - Romeo, który jej pomaga. Gdy jeszcze spotykają się na sali wykładowej, to czuć napięcie między nimi.

Szkoda, że autorka troszkę zepsuła naszych głównych bohaterów.

Molly z sympatycznej dziewczyny, wspierającej swoje najlepsze przyjaciółki oraz z młodej kobiety, która była zdana na siebie od wczesnych lat młodzieńczych, od zawodnej i samowystarczalnej zmienia się w naiwną i dająca sobą dyrygować dziewczynę. Jej samoocena była niska, ale umiała walczyć o siebie, potem Cole gdzieś to zatraciła.

Nasz Rome też ma wady. Na początku jest sławną gwiazdą, bad boyem, który tak szczerze zalicza każdą napotkaną dziewczynę, nagle zmienia się w potulnego chłopca.

Ten wybuch miłości był zdecydowannie za szybko. Choć iskrzyło między nimi, to  te wyznania mogły mieć późniejszy termin.

Żeby nie było, że skupiam się tylko na minusach.

Tillie Cole ma niesamowity styl i wyczucie w pisaniu. Nie wiem jak mogę to inaczej określić.  Ma wyczucie, w którą nutę czytelnika uderzyć w danej chwili, wie jak nas poprowadzić i zaskoczyć, ale też wycisnąć z nas łzy.

Książkę czytało mi się szybko i przyjemnie, a historia mnie pochłonęła. Pomimo lekkich niedociągnięć i schematów, które pojawiają się w książce, ja osobiście jestem oczarowana historią.

Kinga

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Editio Red



6 komentarzy:

  1. Bajka. Słodki dom mi się jeszcze podobał. Słodki ROmeo to porażka, kopiuj wklej z pierwszej częsci. Za to Słodki upadek to najlepsza część całej serii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna recenzja o tej autorce i muszę przeczytać! nie wiem kiedy jeszcze ją wcisnę, ale no muszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o książce i jest jak najbardziej w moich klimatach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kompletnie nie moja bajka, taka tematyka, więc raczej nie sięgnę, ale znajdzie na pewno wielu oddanych fanów i czytelników. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Kaci Hadesa" są na mojej liście must read. Po tę serię może również sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Każda obecność jest ważna i bardzo mile widziana. Wy także pomagacie tworzyć bloga, głównie wy :) Dziękuję Wam! Zawsze jesteście tu mile widziani :)

Copyright © 2014 Velaris' library , Blogger