"Fallen Crest. Na zawsze" Tijan

To już. Ostatnia część Fallen Crest. Dostając książkę do rąk, tak bardzo chciałam ją przeczytać, by dowiedzieć się, co czeka Sam i Masona. Z drugiej strony obiecałam sobie, że będę sobie dawkować przyjemność i przeczytam tylko założoną liczbę stron. Jak możecie przypuszczać nic z rego nie wyszło. 

Jeżeli jesteście na bieżąco ze serią, to wiecie jak się skończył ostatni tom. Pomimo tego, co zrobiła Sam, między nią a Masonem coś się dzieje. 

Kariera Masona stoi pod znakiek zapytania, ktoś za wszelką cenę próbuje mu zaszkodzić i namieszać w jego życiu. 

Z kolei Sam postanowiła zrobić coś dla siebie i to ona stawia siebie na pierwszym miejscu. Wraz z Tylor, dziewczyną Logana, postanawiają dołączyć do drużyny biegaczek. Jeszcze nie zaczęły treningu, a już udało im się zdobyć pierwszych wrogów. Faith, poprzednia mistrzynu w drużynie, nie lubi się niczym dzielić, zwłaszcza sławą. Co daje jasno do zrozumienia. 

Do Masona i Logana wraca przeszłość i ich wszystkie wybryki, nie zawsze zgodne z prawem, mogą ujrzeć światło dzienne. Po raz kolejny staną przed sytuacją, gdzie będą musieli razem stawić czoła nowym problemom. Tym razem stawka jest wysoka, mogą stracić siebie na wzajem. 

Ten ostatni tom skupia się głównie na Sam. Poprzednie tomy raczej kręciły się wokół Masona i jego drużyny. Tym razem autorka postanowiła skupić się na niej samej. Zawsze był ktoś inny. Sam odkąd jej matka przewróciła jej życie do góry nogami nie miała czasu dla siebie. Zawsze czyjeś potrzeby były ważniejsze niż jej samej. Przez to wszystko gdzieś się pogubiła, zatraciła siebie. 

Kiedy wszystko względnie się uspokoiło Sam zorientowała się, że nie wie kim jest i co najważniejsze nie wie kim chce być. Co ma robić później. 

Sam się zmienia, dorasta, więc naturalnym biegiem rzeczy jest zastanawianie się nad sesnem swojego życia. Jednak problemy przez które przechodziła w ostatnich latach spowodowały, że nie rozumie uczuć które  nią targają. 

Mimo tego widzimy ją jako silną kobietę. Nauczyła się walczyć o siebie samą i o tych których kocha. Nie jest już cichą i zastraszoną dziewczynką. Dlatego walki stoczy sama z tylnim wsparciem. 

Cała książka jest zdecydowanie bardziej spokojna niż poprzednie części. Jest idealnym zakończenie całej serii. Nasi bohaterowie doratsali na naszych oczach, a więc zaczęli podejmować poważne, dorosłe decyzje. Tijan nie byłaby sobą, gdyby w książce nie wyrzuciła kilku dramatów, co dodało jedynie smaku całej historii. 

Bardzo żałuję, że to już koniec. Jednak żadna historia nie może trwać wiecznie. Książki zostają ze mną na półce, a historia ma w moim sercu specjalne miejsce. Wszyscy dorastamy, stajemyże przed trudnymi wyborami i decyzjami, które mogą i będą mieć swoje konsekwencje w przyszłości. To, co wybierzmy będzie ważne dla nas teraz i później. Ale jak to mówią, kto nie ryzykuje, nie pije szampana. 

Kinga


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Kobiece


13 komentarzy:

  1. To coś dla mnie muszę jutro zamówić

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam przyjemności czytać tego tomu, ale cała seria jest moim zdaniem rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze lekki smutek, kiedy odpowiadają nam historia kończy się, ale w kolejce czekają następne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł na przyjemne wakacyjne czytanie. :)

      Usuń
    2. chętnie zaproponuję przygodę z tą serią mojej córce, akurat w takich klimatach ostatnio myszkuje. :)

      Usuń
  4. Na szczęście książek jest tyle, że można codziennie czytać coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię czytać serie, ale na tę nie trafiłam jakoś...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie do końca jestem przekonana, czy są to moje klimaty czytelnicze. Nie znam żadnego tytulu z tej serii, a lubię je czytać. 😊 Musiałabym przeczytać przynajmniej pierwsza część serii o której piszesz, aby się przekonać, czy jest to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja do tej serii niestety przekonać się nie mogłam ;/ Chyba za dużo takich książek się już naczytałam

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie niestety odtrąca taka fabuła, dodatkowo nijaka okładka, można ją pomylić z każdą inną, ale każdy ma swój gust :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja znowu, zaczynam od dupy strony i to dosłownie 🙈🙈 Kolejny ciekawy cykl, a ja się dowiaduję o nim przy ostatnim tomie 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

    OdpowiedzUsuń
  10. Siostra czytała kiedyś jeden lub dwa tomy. Muszę jej powiedzieć, że może już dokończyć ten cykl.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Każda obecność jest ważna i bardzo mile widziana. Wy także pomagacie tworzyć bloga, głównie wy :) Dziękuję Wam! Zawsze jesteście tu mile widziani :)

Copyright © 2014 Velaris' library , Blogger