"Słodka dusza" Tillie Cole


Ostatni tom z serii "Słodki dom"'od Tillie Cole. 


Muszę się Wam przyznać, że książki tej autorki mają u mnie pierwszeństwo. Nie ważne ile książek będę  mieć zaczętych, jej są czytane przeze mnie od razu. Na powieściach tej autorki jeszcze się nie zawiodłam. A ta jest chyba najlepszą z całej serii. Tym razem poznamy historię najmłodszego z braci Carillo. Mimo, że Cole nie chciała pisać więcej części, to po namowach fanów zadecydowała, że Levi też zasługuje na swojae historię. 



Elsie Hall została zmuszona walczyć o przetrwanje na ulicach Seattle. Jest bez
dowmna i codziennie poszukuje namiasykk ciepła i jakiegokolwiek posiłku. 

Świat naokoło jest niebezpieczny, a ludzie bezduszni. 

Elsie żyje w ciszy. I to dosłownie. Jest zbyt słaba i krucha. Przyparta dodo muru z braku innych możliwości zaczyna kraść. Nie ma pojęcia jak jeden z okradzionych ludzi zmieni jej życie...

Levi Carillo, najmłodszy z braci. W niczym nie przypomina starszego rodzeństwa. Jest chorobliwie nieśmiały i bardzo samotny. Jedyne co dobrze mu wychodzi to nauka i gra w football, ale nie wyciąga korzyści z tego, jak dobrym jest sportowcem. Ciągle wraca do przeszłości i nic nie wskazuje na to, by odnalazł szczęście jak jego bracia. Pewnego dnia zostaje mu skradiona cenna pamiątka. 

Muszę przyznać, że autorka w tej części przeszła samą siebie. To co nam tutaj zafundowała to istny rollercoster. 

Ta książka była najbardziej subtelna i delikatna, historia o prawdziwej czystej miłości. 

W życiu nie wszystkim sie udaje. Tylko nielicznym udaje się wyjść na prostą, a jednostki osiągają to, co udało się braciom Carillo. 

Tutaj dodatkowo pojawia się jeden, z chyba najbardziej niebezpiecznych wątków jakie nam towarzyszą we współczesnym świecie. Prócz biedy, głodu i bezdomności, pojawia się prześladowanie. W tym przypadku będzie ono związane z pewnym defektem. 

Każdy z nas, albo był świadkiem prześladowania, albo sam był prześladowanym, albo co najgorsze był prześladowcą. Ja niestety jestem w tych dwóch pierwszych grupach. Pamiętaliście może swoje rakcje? Bo ja pamiętam. Niestety do szkoły już nie chodzę już ładnych kilkanaście lat, ale pamiętam dobrze, że nikt mi wtedy nie pomógł, ale wstyd się przyznać i ja nie pomogłam. Co się z nami dzieje, że brakuje w nas empatii i odwracamy wzrok? Dlaczego tak trudno być człowiekiem? 

W tej opowieści bohaterowie mają szczęście, że trafiają na siebie nawzajem. Oni pokazują, że nigdy nie jest za późno, by walczyć o siebie, uratowali siebie. 

Świetne zakończenie serii. Tillie Cole napisała książkę na niewiarygodnie wysokim poziomie. Jestem zafascynowana całą historią. 

Kinga

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Editio Red


14 komentarzy:

  1. Dobrze, że jest to świetne zakończenie serii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tej autorki, ale chyba się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  3. Wędrówki po kuchni21 lipca 2020 20:52

    Zdecydowanie zachęciłaś mnie do zapoznania się z twórczością tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam autorki i książki.
    Cała seria czeka na mnie.Tematyka ciekawa.
    Z przyjemnością przeczytam :-)
    Pozdrawiam!
    Irena -Hooltaye w podróży

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam Autorki, ani książki. Chyba czas się zorientować...
    Zaciekawiłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej autorki. Opis wzbudził moje zainteresowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem zaintrygowana. Ciekawe, czy mają w moiei bibliotece tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam twórczości tej Autorki. Twoja recenzja zachęciła mnie by sięgnąć po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam tej serii i szczerze mówiąc, jakoś nie ciągnie mnie do niej. Niezbyt przepadam za tą autorka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam, jak moja babcia, która wiele w życiu przeszła, zawsze utwierdzała mnie w przekonaniu, że warto walczyć o każdy dzień, bez względu na wiek, doświadczenia, relacje. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapewne wiesz, że nie znam tej serii. Już poniekąd kojarzymy, co która z nas preferuje, dlatego na pewno cię to nie dziwi. A co do samej książki, to cieszę się, że „zamknięcie” okazało się niesamowite. Nie ma nic gorszego, niż zawód, kiedy na dodatek uważasz autora czy autorkę za mistrza/mistrzynię. Po tej recenzji wyraźnie widać, że jesteś zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem, jak to możliwe, ale pierwszy raz czytam o tej serii. Autorka zbiera wiele pozytywnych opinii na temat swojej twórczości, także muszę w końcu przeczytać jej powieści. Ta seria na pewno mi się spodoba. Lubię tę tematykę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Recenzja jest tak entuzjastyczna, że trzeba przeczytać 🙂

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że autorka zbiera naprawdę pozytywne recenzje w internecie. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Każda obecność jest ważna i bardzo mile widziana. Wy także pomagacie tworzyć bloga, głównie wy :) Dziękuję Wam! Zawsze jesteście tu mile widziani :)

Copyright © 2014 Velaris' library , Blogger